Magadalena88
piątek, 23 stycznia 2026
Ja i moje marzenia
Coś znowu wymyśliłam. Ja i moje szalone pomysły. Chodzę w dresach kupionych w pepco. Oszczędzamy na czym się da. Wszystko ładujemy w kredyt i stary dom. Jeździmy kilkunasto letnim autem. Więc stwierdziłam, że chociaż te małe marzenia można spełnić. Może uda mi się kiedyś zobaczyć turkusową wodę na Malediwach. Ale na razie kiedy nadarza się okazja aby obejrzeć Władcę Pierścieni w kinie to jadę. Jadę do Krakowa. Po bardzo ciężkim tygodniu. A może i ciężkim miesiącu. Jadę z Krzychem. W ogóle ten tydzień mi pokazał jak bardzo go rozpuściłam. Ale spokojnie. Wezmę go w ryzy. Uwielbiam podróż pociągiem. Nie ważne, że nie śpię od 4. Dzisiaj i tak nie zasnę. W końcu wymyśliłam, że obejrzymy maraton filmowy. No bo na trzy dni do Krakowa nie było szans się wyrwać, ale już na jakieś 36 godzin. Czemu nie 😂 także po kolejne małe marzenie.
wtorek, 20 stycznia 2026
Zorza 2026 r.
Wczoraj była widoczna zorza polarna. Coś co kiedyś można było obejrzeć na dalekiej północy dzisiaj widać nad Polską, nad Bieszczadami. Niesamowite wrażenie. To jest trzeci rok z rzędu kiedy możemy obejrzeć spektakl. Niebo było lekko różowe. Kiedy zgasły latarnie po 23 to kolor stał się wyraźniejszy. Ale kiedy zrobiłam zdjęcie aparatem z funkcją nocy to dopiero wtedy ujrzałam prawdziwą zorze. Coś niesamowitego. A że ja zawsze uwielbiałam spoglądać w niebo to to było takie spełnienie marzeń.
Mam ostatnio ogromną potrzebę pisania. Pisania w zeszycie, pisania tutaj. Pisać gdziekolwiek. Więc uzupełniam dziennik, zeszyt, kalendarz. Znowu pojawiają się karteczki z zapiskami, cytatami. I zaczęłam czytać. Po miesiącach abstynencji czytelniczej wróciły do łask książki. Cieszę się, bo tęskniłam.
Magadalena88
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)